
Captive Soul by Korolova to autorski koncept jednej z najważniejszych postaci sceny melodic techno, która już w lutym przyjedzie do Polski! Dwie halowe noce pełne hipnotycznego brzmienia, emocji i futurystycznej estetyki, z line-upem złożonym z nazwisk, które realnie kształtują obecną scenę elektroniczną, czyli show obowiązkowe do przeżycia. Z tej okazji spotkaliśmy się z Korolovą i zadaliśmy jej kilka pytań o Captive Soul, współpracy z Kizo oraz przygotowaniach do nadchodzących imprez.
Wiktor Fejkiel, Winiary Bookings: Gdzie upatrujesz największe różnice względem tych setów, a ubiegłorocznych, które prezentowałaś w Polsce?
Korolova: - Captive Soul, co warto podkreślić na początku, to nie będzie live act, a seria moich imprez. Natomiast po raz pierwszy będziemy próbować wielu wzbogacających show rzeczy jak real-time wizualizacje, światła czy tancerze na scenie. Będzie również wielu niezapowiedzianych gości - nie chcę mówić kto konkretnie się pojawi, ale jestem pewna, że ich doskonale znacie, bo są naprawdę popularni. Jestem całością ogromnie podekscytowana, bo to będzie pierwszy raz, gdy zrobię coś naprawdę ogromnego - od miesięcy pracuję z zespołem chociażby nad kostiumami czy konceptem całego show. To będzie coś niesamowitego!
Jak zdefiniowałabyś czym jest dla ciebie Captive Soul?
- Uznałabym to za wyjątkową społeczność - zarówno jeśli chodzi o publiczność, ale też artystów. Dlatego teraz po raz pierwszy sprowadzam na swój set cały zespół taneczny, bo to od razu zupełnie inny rodzaj energii. Więc Captive Soul to synergia pomiędzy licznymi uzdolnionymi artystami, którzy dają te emocje oraz publicznością, która się nią delektuje.
Wspomniałaś o tej społeczności artystów - w końcu zarówno Warszawie, jak i we Wrocławiu towarzyszyć ci będą czołowi przedstawiciele melodic techno jak Zamna Soundsystem, Yotto, Chris Luno…
- Ci artyści to stali rezydenci Captive Soul. Postawiłam akurat na nich, ponieważ ich muzyka jest mi bardzo bliska, ale prywatnie też są moimi przyjaciółmi. Wiem też o tym, że u Was w Polsce uwielbiacie sety Yotto. Ale doceniacie również Zamna Soundsystem - niesamowity projekt z kilkoma artystami, którzy grają na wielkich imprezach na całym świecie. Jestem bardzo szczęśliwa, że będzie z nami też Chris Luno - on gra naprawdę niesamowity set, którzy możecie sprawdzić u niego na YouTubie. Staram się jednak dość mocno koncentrować na nowych nazwiskach, jak Miara, która jest z mojej wytwórni i staram się ją bardzo mocno wspierać. Więc Captive Soul to coś znacznie większego, niż po prostu “set Korolovej”.
Jak natomiast wspominasz swoje ostatnie imprezy grane w Polsce? Czymś szczególnym zapadły ci one w pamięci?
- Za każdym razem granie w Polsce to unikalne i specjalne wydarzenie dla mnie. Polska publiczność jest absolutnie szalona. Za każdym razem przychodzą z tak wielkim podekscytowaniem, że widzę jak cały czas tańczą i nie mogą przestać. Często później zaczepiają mnie i dziękują. Wiesz, sama atmosfera w Warszawie jest mi niesamowicie bliska, ponieważ zawsze przyjeżdża na te imprezy wielu Ukraińców, dzięki czemu czuję się tutaj jak w domu - dziękuję wam za to!
W ubiegłym roku miałaś również przyjemność zagrać na Tomorrowland w Belgii. Po tylu latach granie tak wielkie festiwale potrafią zrobić jeszcze na tobie wrażenie?
- Wiesz, grywam na nim co roku (śmiech), ale za każdym razem te wszystkie wielkie festiwale imponują mi swoją niepowtarzalną energią. Są wielkie i potężne, a sama możliwość grywania na nich to dla mnie wielkie wyróżnienie. Cieszę się, że moje marzenia się spełniają.
To właśnie tam zaprezentowałaś wspólny numer z Kizo, co moim zdaniem, śmiało można zaliczyć do jednej z ciekawszych kolaboracji w Polsce w minionym roku…
- To niesamowite mieć taką okazję, bo uwielbiam Kizo - głównie za to jaką jest ciepłą osobą, o naprawdę dobrym sercu. Macie dużo świetnych artystów tutaj, w Polsce, więc to wielkie wyróżnienie dla mnie móc z kimś takim zrobić wspólny numer.
Zakładacie możliwość publikacji całego numeru na platformach streamingowych?
- Tak, natomiast chwilę jeszcze musimy poczekać. Całość idzie dość mozolnie, bo jestem bardzo skupiona, by dobrze wpasować swoje partie w wokal Kizo, który jest bardzo mocny - co bywa dużym wyzwaniem dla producenta. A wiesz, nie chciałabym zrobić czegoś, co nie było odpowiednio mocne z mojej strony. Ale jestem bardzo podekscytowana samą współpracą, potrzebuję jednak się upewnić, że ten numer jest na odpowiednim poziomie.
Są plany, by Kizo pojawił się jako gość na twoich nadchodzących imprezach?
- Zobaczymy. Tak jak mówię, szykuję sporo niespodzianek - musicie natomiast musicie przyjść osobiście i się o tym przekonać!
Planujesz więcej tego kalibru lokalnych crossoverów z artystami z innych krajów?
- Mam dużo współprac w planach. Ostatnio sporo pracuję z różnymi ukraińskimi wokalistami, co jest dla mnie naprawdę wyjątkowe w obecnej sytuacji, bo chciałabym zwrócić uwagę na problem, jaki dzieje się na Ukrainie. Jako Ukrainka czuję to wszystko dziesięć razy mocniej, chociażby dlatego, że cała moja rodzina nadal tam pozostała, więc ta chęć współpracy jest naprawdę silna. Natomiast już w marcu wyjdzie nowy numer z jedną z gwiazd z na prxzykład Wielkiej Brytanii. I nie będzie to koniec ciekawych kolaboracji.
W ubiegłym roku znalazłaś się na 50. miejscu najlepszych DJów ubiegłego roku według DJ MAG. Jak odbierasz tego typu wyróżnienia?
- To była dla mnie ogromna niespodzianka, ponieważ to coś więcej niż liczby - tu chodzi o ludzi, którzy za tym stoją, którzy widzą mnie na szczycie, którzy mnie słuchają, a to jest dla mnie najważniejsze. Nigdy nawet o tym nie marzyłam, że tak wiele ludzi może uwielbiać moją muzykę i to co robię. Staram też się być w tym wszystkim szczera i robić to co kocham.
Jak ty natomiast oceniasz swój 2025 rok?
- Och, działo się wiele rzeczy. Zagrałam jako rezydentka na Ibizie, co było dla mnie wielką rzeczą. Do tego zagrałam closing slot na Ultra Miami Festivalu - co szczerze mówiąc, było jednym z najlepszych momentów w moim życiu i ponownie ogromne wyróżnienie. No i oczywiście sporo pracowaliśmy nad tymi wydarzeniami w Polsce, które będą już za moment, ponieważ chcę od początku, by to było coś wyjątkowego. Także mam nadzieję, że do zobaczenia!



