Clarion - z undergroundu LA na światowe sceny.

Szukacie brzmienia, które bezpardonowo łączy przesterowany hałas z nostalgiczną melodią? Pochodzący z Los Angeles zespół Clarion to obecnie jedna z najciekawszych reprezentacji nowej fali alt-rocka i nugaze'u. Amerykańskie trio potrafi w ułamku sekundy przejść od surowej, wręcz hardcore’owej energii do marzycielskich, sennych pejzaży, zyskując tym samym uznanie fanów alternatywy na całym świecie.

Wszystko zaczęło się pod koniec 2023 roku w środowisku undergroundowej sceny DIY we wschodnim Los Angeles. Zamiast spędzać miesiące w sterylnym studiu nagraniowym, Saya Oliva, Anthony Sanchez i Joseph Quezada postawili na pełen żywioł. Zamknęli się w sali prób na trzydniowy, niezwykle intensywny sprint, dając tworzonej muzyce pełną swobodę. Bezkompromisowe podejście opłaciło się im niemal błyskawicznie, choć muzycy nigdy nie kalkulowali swojej twórczości. 

Wypuszczony na debiutanckiej EP-ce numer “Hello Juliet” wywołał w sieci prawdziwe szaleństwo - utwór stał się podkładem do tysięcy viralowych edytów na TikToku, od estetyki corecore po kompilacje z anime, szybko przebijając barierę 20 milionów streamów. Sukces kompozycji był tym bardziej poruszający, że gitarzysta Anthony Sanchez napisał ją w ramach przepracowywania żałoby po nagłej stracie bliskiej przyjaciółki.

Czym więc tak naprawdę jest brzmienie Clarion? To unikalna, wymykająca się łatwym definicjom fuzja klasycznego shoegaze’u z lat 90., post-punka, grunge’u oraz japońskiego rocka i szeroko pojętej popkultury. Grupa garściami czerpie z twórczości legend takich jak Sonic Youth, Dinosaur Jr, The Pillows czy Asian Kung-Fu Generation. Wyraźną osią ich twórczości są bezpośrednie hołdy dla kultowych mang i anime - utwór “Taxidermy” powstał pod wpływem serii Chobits, “Inertia” odnosi się do Goodnight Punpun, a sama wokalistka i basistka Saya przyjęła swoje imię na cześć głównej bohaterki “Blood: The Last Vampire”.

W studiu band stale eksperymentuje, by uzyskać charakterystyczną, potężną ścianę dźwięku. Korzystają m.in. z techniki rozdzielania i nakładania sygnałów z wielu wzmacniaczy w stereo, co stwarza złudzenie obecności dwóch gitarzystów naraz. Na żywo to z kolei czysty, niekontrolowany chaos i bezkompromisowa głośność, o czym mogły przekonać się już tłumy podczas ich amerykańskiej trasy u boku shoegazowych legend z grupy Panchiko.

Dziś, mając na koncie wydaną w marcu 2026 roku drugą EP-kę “Blue Fairy” oraz świeże single, takie jak “Jilt”, Clarion wyrastają na jeden z najbardziej wyrazistych i autentycznych zespołów współczesnej sceny alternatywnej. To formacja, którą po prostu trzeba usłyszeć w warunkach klubowych. Doskonała okazja do tego pojawi się już 16 września, kiedy amerykańskie trio przyjedzie do Polski, by dać porywający, bezczelny i duszny koncert w warszawskim klubie Hydrozagadka. 

© Copyright Winiary Bookings 2024

© Copyright Winiary Bookings 2024