Byliśmy na koncercie LOR w Poznaniu, nie przegapcie kolejnego występu w Patio.

30 lipca 2020
Byliśmy na koncercie LOR w Poznaniu, nie przegapcie kolejnego występu w Patio.

Zadebiutowały w Dzień Dobry TVN w 2015 roku, mając 14 i 15 lat. Rok później występowały już na poznańskim Spring Breaku. Poznały się jeszcze w gimnazjum, dziś są pełnoletnie, a ich kariera konsekwentnie się rozwija. No może z małą przerwą związaną z pandemią, choć ten problem dotyczy całej sceny. Dziewczyny z zespołu Lor wróciły do koncertowania w lipcu, a my byliśmy na ich poznańskim koncercie!

Lor to Julia Skiba, Paulina Sumera, Jagoda Kudlińska i Julia Błachuta. Wszystkie mieszkają w Krakowie. Od samego początku same komponują i piszą teksty. Jako inspiracje, często przywoływały muzykę Toma Rosenthala, Agnes Obel czy Soley. W Polsce klasyfikowano młody zespół obok Fissmola, Oly. czy Lilly Hates Roses. Wyjątkowa wrażliwość muzyczna, dojrzałe teksty i cudowny głos wokalistki Jagody Kudlińskiej to główne cechy, które zwracały uwagę fanów i branży.

Lor – Windmill

Lor – mocny start i udział w największych festiwalach w Polsce

Dowodem na to jest bardzo mocne portfolio koncertowe zespołu. Wspominaliśmy już o Spring Breaku na samym początku kariery, ale na mapie festiwalowej Lor ma odhaczone również takie wydarzenia jak Orange Warsaw, Open’er czy Halfway. Do tego dochodzi kilka koncertów na zagranicznych showcase’ach, zaproszenie na tegoroczną przyszłoroczną edycję festiwalu i konferencji Primavera Pro w Barcelonie oraz regularne koncerty w największych miastach Polski.

Lor – Matches – singiel zapowiadający album Lowlight

Zespół Lor wydał już dwa albumy

Większość z tych rzeczy udało się osiągnąć jeszcze przed wydaniem debiutanckiego albumu! Płyta Lowlight, współprodukowana przez Michała Przytułę (kilkukrotnego zwycięzcy nagrody Fryderyka, aktualnie współpracującego z Kortezem) ukazała się w 2019, a jej follow up’em jest EPka Sunlight, której premiera odbyła się w marcu tego roku.

Najnowsze wydawnictwo to dowód na potrzebę rozwoju zespołu. Mimo, że oba materiały dzieli zaledwie kilka miesięcy, słychać w nich dużą różnicę. Jeśli Lowlight to podsumowanie kilku lat działalności, tak Sunlight jest już zdecydowanie wytyczeniem nowego kierunku w produkcji muzyki.

Lor z braćmi Sarapata zachwycają na koncertach

Naturalną kontynuacją tego procesu są koncerty. Pierwsze miały odbyć się w kwietniu i maju. Niestety przez pandemię, klubowa trasa Lor musiała zostać przełożona, a na koncerty z nowym materiałem zespołu musieliśmy czekać do lipca. W Poznaniu zobaczyliśmy dziewczyny w towarzystwie braci Sarapata, którzy najpierw dodali nową jakość muzyce Lor w studio, podczas pracy nad Sunlight, a teraz wspierają zespół na koncertach.

lor w poznaniu
fot. malgorzata.obielak

To, co zmieniło się teraz na koncertach, to przede wszystkim nasz skład – gramy razem z braćmi Sarapata (Sarapata Sound Workers), co poskutkowało nowymi aranżacjami starych utworów, a także pełniejszym brzmieniem naszych świeższych kompozycji. Po raz pierwszy naprawdę czujemy się przygotowane do grania. Robiliśmy próby, postaraliśmy się w miarę uspójnić nasz wizerunek i powoli dążymy do tego, żeby nasze koncerty wyglądały tak, że same chętnie byśmy na nie poszły i powiedziały „o, co za zespół!”.

lor w poznaniu
fot. malgorzata.obielak

Bracia Sarapata wnieśli wszystko, czego do tej pory nam brakowało. Poszerzyliśmy instrumentarium, co zaskutkowało oczywiście lepszym, bardziej profesjonalnym brzmieniem. Chłopcy bardzo nam pomagają, otwierają nam oczy na wiele rozwiązań, o których same byśmy nawet nie pomyślały. Z nimi czujemy się dużo odważniej, czy to na scenie, czy w procesie twórczym. No i wnieśli też przystojność.

Dopiero teraz zobaczyłyśmy, jak to jest naprawdę ćwiczyć i rzeźbić dopóki nie wyjdzie. Próby są dość super, spędzamy razem czas, żartujemy. To bardziej jak przyjacielskie spotkanie w akompaniamencie metronomu.

fot. malgorzata.obielak

Dzień koncertu z jednej strony traktujemy jako coś jak najbardziej naturalnego, a z drugiej strony jest dla nas jak święto – szczególnie teraz, po tak długiej przerwie. Często rzeczy się przedłużają, bywa męcząco, ale wtedy zawsze myślimy o tym, że w tym samym czasie mogłybyśmy być w „zwykłej pracy” i zamęczać się za minimalną stawkę (co zresztą robimy w dni niekoncertowe). Wtedy automatycznie zaczynamy doceniać każdą chwilę. Czas w trasie jest najlepszy. Głównie dlatego, że uwielbiamy koncertować i podróżować. W trasie ciągle coś się dzieje i tak naprawdę ciężko przewidzieć, co wydarzy się za godzinę.

Lor wystąpi 31 lipca w krakowskim Patio.

Zespół Lor w najbliższym czasie usłyszycie już w piątek, 31 lipca w ich rodzinnym Krakowie w miejscu o nazwie Patio. Radzimy nie przegapić tego wydarzenia, bo nie wiadomo, kiedy będzie kolejna okazja, żeby zobaczyć zespół na żywo.

Koncert: LOR / 31.07 / Patio / Kraków

Trasa klubowa przełożona jest na październik i bardzo trzymamy kciuki za to, by się odbyła, ale nadal nikt nie jest pewny, czy kluby będą mogły już w tym czasie regularnie funkcjonować. Jeśli tylko będzie okazja, to koncertów Lor nie można przegapić, bo to piękna, dźwiękowa podróż, kipiąca emocjami i zaskakująca nowymi aranżacjami. Niesamowita atrakcja dla nowych fanów i tych, którzy poczynania zespołu śledzą dłużej, bo nowe wersje dobrze znanych nagrań kupują nas w stu procentach.


Koncerty w Poznaniu na Dziedzińcu Tamy

Zapraszamy Was również na kolejne odsłony cyklu Koncerty na dziedzińcu w poznańskim klubie Tama. Już w najbliższą niedzielę wystąpi Michał Kmieciak, z gościnnym udziałem Swiernalisa, a w przyszłym tygodniu zobaczycie występ zespołu Belzebong. Informacje o całym cyklu znajdziecie w naszym artykule, a bilety na stronie Biletomat.pl.

Zdjęcie główne: malgorzata.obielak

Pozostałe newsy